kolejny rok w australandzie
niedziela Styczeń 21st 2018

kto i kiedy

  • Wszystkich wizyt: 2582
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 42

co slychac

Styczeń 2018
P W Ś C P S N
« lut    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Swieta swieta i japonskie korzenie polskiej kuchni.

No i znowu okazało się ze polska kuchnia jest kuchnia japońska. Podobnie jak pierogi z kapusta i grzybami, sałatka jarzynowa również jest typowo japońskim daniem. Dalam sobie już spokój z serwowaniem Japończykom „polskich” potraw, bo co by to nie było to i tak babcia z Nagasaki takie same robi.

Drugi dzień świąt na rowerach i na plaży , Sylwester w pracy, Nowy Rok w pracy …. .

christams5 christmas christmas1 christmas3 christmas4 chrstmas2

Merry Christmas !

Wesołych Świat !!!!!

Ja już tradycyjnie idę do pracy świętować…. .

christmas_australia

 

Wakacje.

W Australii wakacje pełną gębą. I my tez postanowiliśmy się trochę odstresować w cieplejszym klimacie.  A co! Bilety już kupione , hotel zaklepany, za niecały miesiąc fruuuu .

A mieszkać będziemy w tym najwyższym budynku… a co !

wakacje

Sporty ekstremalne.

Bez komentarza… ;-)

20141204_174404 20141204_174456

Leniwa niedziela.

FOT2C28 FOTD134 FOTFBDF

Uuuaaaa morska mgla.

W Australii wiosna w pełni. W niedziele bardzo przyjemna temperatura ponad 40 stopni spowodowała bardzo rzadkie zjawisko morskiej mgły. Ja siedziałam w domu, a raczej leżałam pod klimatyzatorem. Natomiast miliony miejscowych moczyło dupy na plażach. Az tu nagle ………….uuuuaaaaa nadciągnęła od morza mgła……….. potwory żadne z niej nie wypełzły, ale temat na wieczorne wiadomości był jak znalazł.

sea fog sea fog1 sea fog2

Melbourne cup. Zabojca koni.

Dzisiaj dzień wyjątkowy. Cały kraj wrzuca na luz w robocie i obstawia wyścigi konne. Ja oczywiście załapałam , ze coś jest nie tak w pociągu do domu. Bo po pierwsze: cale miasto aż się trzęsie od ludzi. Puby zawalone na maksa. W pociągu pusto w godzinach szczytu. Załapałam dopiero co się dzieje jak zobaczyłam elegantki w głupich kapeluszach….. Melbourne cup. Wszyscy obstawiają, w firmach loterie, szampany itd. Moj mąż również postawił na konia, faworyta. I tu smutna historia. Nie dość ze koń dobiegł w ogonie to po wyścigu zszedł na atak serca….

Formalnosci, biurokracja itp itd

Nareszcie, po czterech miesiącach czekania dostałam kolejna wizę. Juhhhuuuuuuu !!!!! Mam spokój na piec lat z papierkami, ufffffff.  Znowu trzeba było bawić się w zaświadczenia a takie i takowe. Od proboszcza, od sąsiadki, od pana ze sklepu. Wyciągi z kont, oświadczenia kto zmywa naczynia , a kto myje kibel i ile razy w tygodniu. Najtrudniej byli znaleźć dwóch Australijczyków , którzy pod przysięga na biblie zeznaliby ze ja i mój mąż to na serio, nie na niby. Ale jak już wspominałam wcześniej – w Australii o Australijczyka nie jest tak łatwo. A jak już się  jakiegoś znajdzie to przeważnie karany i w sprawach urzędowych bezużyteczny, bo tu karanych się nie traktuje jak pełnoprawnych obywateli hahahhaha  ….. . ale udało się!

visa

Wszystko rosnie.

Wszystko rośnie. Jak szalone. Nie tylko włosy na nogach…. .

Po raz kolejny wspomnę, ze musiałam się przenieść aż do Sydney , żeby mieć własną salatkownie.

Prezentuje swoje uprawy:

rukola z kolendra w tle

rukola

rzodkiewki

rzodkiewki1

pomidory

pomidory

silver beet ( cokolwiek to jest)

silver beet

fasole i bob

fasole

mango już zaczynają się przepoczwarzać

mango

na salat już trochę za gorąco, ale daje rade

salaty

salatkownia działa jak należy

salatka

no i moja duma : nasturcje z nasionek zebranych w zeszłym roku własnoręcznie!

nasturcje

nasturcje1

no i na koniec winogrona

winogrona

Koperek i szpinak posadziłam za późno , za gorąco wiec ledwo co zipią. No ale co rok inna pogoda tutaj, wiec ciężko wycelować kiedy sadzić i w której części trawnika heheheh.

 

 

Sobota.

Wreszcie mam wolny weekend jak normalny człowiek. I spędziłam cały dzień jak należy, czyli na plaży.  Miałam jeszcze jakaś super ważną misje do spełnienia w stylu apteka , jakieś zakupy, ale koniec końcem kupiłam sobie kapelusz, hahahahhahaha.

20141025_114801 20141025_114837 20141025_115348 20141025_115406 20141025_115617  20141025_16043820141025_160254

Wróciłam do domu i za oknem miałam takiego gościa:

20141025_161847 20141025_161855 20141025_162004

 

 

 Page 4 of 6  « First  ... « 2  3  4  5  6 »